wtorek, 31 października 2017

Halloween

Cześć!

Dzisiaj wybieram się na Halloweenową imprezkę do klubu Kotomarańcza. Wiem wiem, każdy z was chciałby się ze mną wybrać, ale niestety mam tylko jedną wolną wejściówkę i zabieram ze sobą czarnego, to znaczy Tigera (nie wiecie, że to jego pseudonim z gangu kociego). Muszę wam powiedzieć, że wiele razy próbowano mnie już przekupić za miejsce przy mojej milordowskiej rudej osobowości. Znacie Nigera, mojego psa? On nawet odstąpił mi swoją obiadową kość. No zlitujcie się! Czego kot taki jak ja mógłby jeszcze chcieć? Phhhii! Pewnie zapytacie mnie czym przekupił mnie Tiger? No właśnie niczym. Z wielką chęcią poszedłbym sam...no ale jego mordka bardziej straszy (pamiętacie jego zdjęcia z kacem?), więc może wygramy jakiś konkurs i otworzy mi tym drzwi do sławy?!

Tak wyglądają nasze przebrania...




"Obcy atakują."




A tutaj Obcy z nieśmiałym uśmiechem.




A nie sorry...to z ostatniej imprezy z Kotem Misierskim...



No i na koniec smaczek wieczoru...TIGER! Tak, jego przebranie jest lepsze.
Temat przewodni stroju "nawiedzony Batman" Włłłaalllaaa.


Udanego balowania moje myszoskoczki. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz