sobota, 12 sierpnia 2017

Zmarznięte łapki.

Szliśmy w nieznane zastanawiając się dlaczego życie jest tak bardzo niesprawiedliwe. Nie podobaliśmy się, bo mamy rudą sierść, czy za głośno miauczymy? Czułem, że nasze życie dobiega końca. Brzuch burczał niemiłosiernie głośno, a zmarznięte łapki nie pozwalały dłużej iść. Myślicie, że się poddałem? Nie drogie myszki...wtedy nie pisałbym do was! 🐁






Proszę dać mi jeść...ale najpierw mnie przytul! 🐈 



Hej, ludzie! Jesteście tam? Mam nadzieję, że moje wylewne wspomnienia kogoś interesują. 🐾




6 komentarzy:

  1. Życie nie jest proste ,ani dla kotów ani dla ludzi...
    Będę zaglądać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie...chociaż koty mają kilka żyć (podobno) ;)

      Usuń
  2. Dobrze, że pojawiłaś się w jego życiu, teraz już nigdy nie zazna głodu ani samotności ;) Śliczny z Ciebie rudzielec!

    A moje wycieczki - tam zawsze pojawiają się koty :) To cudowne wiedzieć, że jakimś cudem przyciągam je do siebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mam nadzieję, że już zawsze będzie w moim życiu :)

      Ja mam tak samo...gdzie pójdę, to muszę wygłaskać jakiegoś kotka :)

      Usuń
  3. Kochana ''gadzinka''... nic tylko tulić :)

    OdpowiedzUsuń