niedziela, 13 sierpnia 2017

Nadzieja umiera ostatnia.

Nagle w ciemnościach zobaczyliśmy jadące auto. Mój brat schował się w pobliskich krzakach ze względu na jego wysoką bojaźliwość. Zatrzymało się na podjeździe i wysiadła z niego kobieta. Pobiegłem do niej ile sił w łapkach i zacząłem wspinać się po nogach i głośno miauczeć błagając o uwagę. Pani powiedziała coś do innych ludzi, którzy wyszli z domu. Poruszała ustami, ale nie słyszałem nic, ponieważ coś uporczywie siedziało w moich uszach. 


- Jak myślicie, co to było? Nie obrażę się o odpowiedzi w komentarzach. 🐱








Ej bracie! Masz pchły? 🙈





8 komentarzy:

  1. W uszach ? Hmm, czyżby miał świerzb? Bardzo fajny blog pisany z humorem :) To lubię ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa opowieść w odcinkach :-)
    Dobrze ,że nie są długie :-)
    Biedny kiciuś...pewnie świerzb...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to świerzb :( ale wyleczony już dawno :)
      Myślę, że mój kot przeżył dużo złych chwil, które warto opowiedzieć z humorem (ku przestrodze) i nie pozostaje mi nic innego, niż go rozpieszczać ;)

      Usuń