poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Sesja zdjęciowa.

Moja pani ma obsesję na punkcie robienia zdjęć mojej zacnej osobistości, więc w dzisiejszym poście dodaję kilka mniej żenujących hmm... bardziej męskich 👍💣💪






Wtulony. Prawie jak owca. Prawie robi wielką różnicę!





Zdjęcie z serii "takie tam z zaskoczenia".  




Zbliżenie (podobno) najkochańszego noska na świecie. Wcale się nie przechwalam!





Nie ma to jak porządny koci uśmiech w trakcie myszkowego snu. O nie! Chyba mi ślinka pociekła! 🙉





Kochana pani- wystosowuję pięciominutowy zakaz pstrykania fotek mojej mordeczki. No zlituj się! 🐱



P.S. Cwany z niej człowiek, a sama się nie wystawi (jak to mówi gimbaza) "na internetach"...ehh.



niedziela, 20 sierpnia 2017

Leniwy dzień.

Dzień dobry myszki. 🐭

Kolejny gorący dzień przed nami. 🌞🌞🌞 Moja pani pije kawę i chciałaby poczytać gazetę. Tak, właśnie tą, którą mam pod głową. Nic nie poradzę, że prasa jest taka wygodna do spania. Jak to mówią inne koty...literatura najlepsza na dobranoc. Zieeeeewww.
💤💤💤





Myślicie, że druk odbije mi się na mojej jedwabiście gładkiej sierści? Ojojoj! Co by to było! Musiałbym zostać zebrą. 😱😱😱🙈🙉🙊


Życzę spokojnego wylegiwania się. 


sobota, 19 sierpnia 2017

Jestem sławny!

Dobry wieczór myszki. 🐱

Miałem już dziś nic nie pisać, ale zdarzyła się wyśmienita rzecz!

Dziś ukazał się o mnie i moim życiu artykuł w lokalnej gazecie! Zajmuje całe 1/4 strony! Wywiad dotyczył mojego życia zanim trafiłem do obecnego domu, ale o tym już wiecie, ponieważ wszystko jest w poprzednich postach.

JESTEM SŁAWNY!

Może ktoś weźmie mnie do filmu... 🐱




Moje minimalne warunki do pracy to :
- własna garderoba 50m2,
- codziennie rano kawior z francuskich myszek,
- własny lokaj, fryzjer i makijażysta,
- pokój w hotelu all inclusive (razem z likierem z mysich ogonków, czyli full wypas),
- limuzyna z kierowcą na swoje potrzeby.
- kiedy będę zmęczony (czyli jakieś 90% czasu)- to masaż rudej skóry, maseczka błotna, sauna i święty spokój.

Cieszcie się ze mną i moją panią!

Obserwujcie i komentujciea jeśli chcesz ze mną zdjęcie, autograf pisany moim ostrym pazurkiem lub nawiązać współpracę- skontaktuj się z moim agentem (niestety człowiekiem)...muszę znaleźć sobie porządnego kotoagenta gwiazd.


Życzę wam chociaż w połowie tak udanego wieczoru jak mój.

Hubert- wasza ruda wschodząca gwiazda.



Gorący dzień.

Dzisiaj jest chyba najbardziej gorący dzień w roku, dlatego moja ruda sierść spokojnie spoczywa w koszyku. Nie myślcie sobie, że jestem leniwy. Ja nie śpię- ja cały czas czuwam, ale z zamkniętymi oczami.





W tym koszyku jest trzymana włóczka...to znaczy jeśli oczywiście go pożyczę. 🐱


Mam nadzieję, że dzisiaj też macie takiego kotolenia jak ja. 🐾


piątek, 18 sierpnia 2017

Prezent.

Dzisiaj moja zacna kocia osobowość dostała domek od swojej pani. Nie wiem skąd go wzięła, ani ile kosztował, ale jak to mówią...darowanemu kotowi nie patrzy się w uszy. Teraz będę mógł chować w nim swoje myszki. Dziękuję! 💕





Tak domek prezentuje się po odpakowaniu.





Wiadomo, że na tym zdjęciu prezentuje się o wiele lepiej, ponieważ ja- zacny kot, każdemu dodaję uroku. Jak to mówią plus 100% do superanckości. 😼 Mrrraauu. 🐱



Proszę zaobserwować mojego bloga i dodać jakieś fajne komentarze :D 

czwartek, 17 sierpnia 2017

Mój pies.

To jest mój pies Niger. Piszę mój, ponieważ to ja mam nad nim władzę. Kiedy chce się ze mną bawić...boksuję go na swój koci sposób, kiedy mi dokucza...boksuję go, kiedy mam zły humor...zdziwicie się, ale też go boksuję. 😸😺 Poczciwa psinka. 🐕🐶





Kiedy już dostanę własny telefon komórkowy, nagram wam jak nauczyłem go aportować. 🐕




Co się szczerzysz? Tu twój kotoboss-  leżeć piesku! 🐕





Ooo, a tutaj jak był mały. Słodki był z niego psiaczek. Właśnie...BYŁ. hehe 😎😋




środa, 16 sierpnia 2017

Brat przyrodni.

Przedstawiam wam drogie myszki mojego przyrodniego brata. Ma na imię Tiger. Jest bardzo leniwym kotem, uwielbia wszelkie wygody i ciepłe miejsca. Najbardziej kocha swój fotel, z którego mnie ciągle zrzuca. Jednakże trzeba mu wybaczyć, ponieważ to on pierwszy gościł na zacnych salonach w domu mojej pani. Dodam jeszcze, że mój brat (to ten rudy z poprzednich postów) znalazł miły i ciepły dom (wiecie...dwóch, to jeszcze spoko, a trzech, to już tłum). No nic, w każdym razie jestem zadowolony, że żaden z nas nie tuła się po świecie. 🐭





Żeby zdenerwować Tigera, domownicy często zadają mu pytanie: "Kocie śpisz?" Wiem, że jak się budzi, to jest zły, ale zazwyczaj  odmiaukuje od niechcenia. 🐈




Leniuch jeden! 😺


Będę miauczał ze szczęścia, jeśli zaobserwujecie mojego bloga. :) 


Miłego kotowieczoru! 


wtorek, 15 sierpnia 2017

Rozpieszczany.

Odkąd wyzdrowiałem- słyszę już wszystko!!! Codziennie powtarza mi milion razy, że mnie kocha i jestem najlepszym, co ją spotkało. Nazywa mnie swoim rudym słoneczkiem (hmm... nie sądzicie, że to zbyt dziewczęce?). Rozpieszcza mnie do granic możliwości. Ona jest moja, a ja jestem jej. A ja, no cóż. Obroniłem brata i siebie, może nie było zbyt łatwo, a życie wydawało się już kończyć, ale zawsze istnieje światełko w tunelu (a może mam swojego anioła kotostróża?). W każdym razie, kończąc moją historię... nigdzie nie byłbym bardziej szczęśliwy, niż jestem tutaj... z moją kochaną panią. Mrrraaauu. 💓💕





Tutaj poranna porcja pieszczot. W sumie ciężko mi określić, czy poranna, czy już południowa, ponieważ jestem głaskany jakieś 80% całego dnia. 💗🐱


Udanego kotowtorku moje myszki. 🐁 


poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Znalazłem dom.

Wzięła nas do domu, ogrzała, nakarmiła i przytuliła. W tym momencie pokochałem ją całym sercem, ale obawiałem się, że może potraktować nas tak samo jak wykrzywiona twarz. Okazało się, że nie miałem racji, a ten, co nas wyrzucił niech się napcha zdechłymi myszami. Kilka dni później wzięła mnie do weterynarza (to ta mniej przyjemna rzecz)- okazało się, że mam świerzb (cokolwiek to znaczy). Tak właśnie było moje myszki. 🐁







Być kotem to najlepsza rzecz na świecie. Jesz ile chcesz, śpisz ile chcesz, głaszczą cię ile chcesz i do tego jesteś panem wszystkich ludzi. Jak sama nazwa wskazuje, specjalizuję się w zarządzaniu zasobami ludzkimi. No żyć nie umierać! Mrrraaauu. 🐈


Życzę Wam wszystkim na ten piękny dzień, żebyście sobie pojedli, pospali i żeby miał was kto wygłaskać. Do kotojutra! ❤




niedziela, 13 sierpnia 2017

Nadzieja umiera ostatnia.

Nagle w ciemnościach zobaczyliśmy jadące auto. Mój brat schował się w pobliskich krzakach ze względu na jego wysoką bojaźliwość. Zatrzymało się na podjeździe i wysiadła z niego kobieta. Pobiegłem do niej ile sił w łapkach i zacząłem wspinać się po nogach i głośno miauczeć błagając o uwagę. Pani powiedziała coś do innych ludzi, którzy wyszli z domu. Poruszała ustami, ale nie słyszałem nic, ponieważ coś uporczywie siedziało w moich uszach. 


- Jak myślicie, co to było? Nie obrażę się o odpowiedzi w komentarzach. 🐱








Ej bracie! Masz pchły? 🙈