środa, 20 września 2017

Konkurs! Głosujcie!

Moja zacna osobistość bierze udział w konkursie :) Bardzo proszę o głosy wszystkich wspaniałomyślnych kotouwielbiaczy :)

Proszę oddać głos na numer 15

http://www.jaw.pl/2017/09/nasze-zwierzaki-w-kadrze-konkurs-2/


Dziękuję! Mrrrraaauuu



poniedziałek, 4 września 2017

Pierwszy dzień szkoły

Witam was bardzo serdecznie w pierwszym dniu szkoły.

Ja już się spakowałem i wystroiłem .


Oto dowody:





Przystroiłem się w swoją najlepszą opaskę na uszka.




Tutaj szukam książek, które muszę ze sobą zaprać.





Jak widzicie- spakowałem się już do wyjścia.




No i oczywiście na koniec leniuch Tiger, który ma w nosie edukacje i nie wybiera się do szkoły. Chłopie, co z ciebie wyrośnie?



Życzę Wam wszystkie myszki owocnego roku szkolnego.


Pisał Wasz kolega z ławki- Hubert.



czwartek, 31 sierpnia 2017

Ogłoszenie o pracę!

Uwaga! Ogłoszenie o pracę!


Zatrudnię człowieka, który zbuduje basen i jakuzzi koło mojej Hacjendy.

Wymagania:
- młody człowiek,
- z 30-letnim doświadczeniem,
- kurs na wózek widłowy,
- biegły koci angielski,
- zaawansowana obsługa komputera,
- wolny,
- bez planów na przyszłość.

Oferuję:
- pełny etat.
- wynagrodzenie- puszka kociej karmy na godzinę- brutto (netto- sama puszka).

Zainteresowanych uprasza się o krzyczenie swojej kandydatury (bo jak wiecie, mam już doskonały słuch). 👂




Teraz niestety muszę moczyć się w umywalce, a to nie przystoi kociemu burżujowi, żeby się relaksował w takim miejscu. Umywalka wygląda jak bidet...sami sobie to wyobraźcie...no obciach! Koledzy mnie wyśmieją.




Wcale wam nie pokazuję języka...chyba aparat mnie nie lubi. 😉😁








środa, 30 sierpnia 2017

Porządki.

Właśnie robiłem porządki w szufladach. Miałem dużo niepotrzebnych rzeczy. Jest znów taka nowa moda na zostawianie tylko najpotrzebniejszych przedmiotów, to się zmusiłem i zostaję...

KOTOMINIMALISTĄ.




Teraz mam mnóstwo pustych półek, więc pomyślałem, że mój milordowski tyłek będzie idealnie wypełniał każdą z nich. Inna półka na inny dzień. 




Moja pani ma dużo niepotrzebnych rzeczy i postanowiłem też zrobić jej porządek (ale jeszcze o tym nie wie, stąd ten chytry uśmieszek na mojej mordce).


Czyż nie jestem wspaniały? Piszcie!


Kończę sprzątać i idę spać do mojej nowej szuflady, bo się zmęczyłem. 


Buziaki.







wtorek, 29 sierpnia 2017

YOŁ ZIOMKI!

YOŁ ZIOMKI!

Tutaj wasz najsławniejszy kot- Hubert.

Dzisiejszy post będzie o mnie. HA! Przecież każdy post jest o mnie! 🐱

No dobra, będzie o mojej królewskiej Hacjendzie...
Moim domem jest kocia posiadłość, w której pozwalam mieszkać ludziom- mojej osobistej służbie. Składa się z kilku pomieszczeń, które służą do jedzenia, spania, chodzenia, jedzenia, spania, chodzenia... i tak dalej. Codziennie dostaję świeże mięsko z puszki podane na królewskim talerzu, dużą porcję pieszczot i głaskania oraz słownych czułości.

Tutaj możecie zobaczyć jak się zadomowiłem...




To jest moja miska, którą sobie dzisiaj wypatrzyłem do spania.




Mój plecak...właśnie spakowałem się na wycieczkę.




Tutaj skręcam meble do pokoju.




Ale mnie siekło w plecach. Ehh...jednak coś nie wyszło. 🐱






Tiger dziś cały dzień chodził za mną, żebym uwzględnił go w dzisiejszym poście. Zgodziłem się ale powiedziałem mu, że ma to być zdjęcie bez spania i bez kaca. No to jest. Powiedzmy, że chłopak się już ogarnął.




Znam kocie karate, więc nikt mi nie podskoczy. ✊




Znów mi się coś kliknęło i dodałem zdjęcia ze swojego OSOBISTEGO albumu. CENZURA! Nie patrzcie w dół pasa...jestem bez majtek.




A tak bujam się na swojej dzielni.


Narka ziomki. Do zo! 


poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Nałóg

Przyznam się wam do czegoś.

Uwielbiam chodzić, dużo chodzić, mogę chodzić cały czas, nawet jak śpię.

Mógłbym nie spać, tylko chodzić. Mam słabość do chodzenia.

Chyba geneza mojego spacerowiczowego trybu życia wzięła się stąd, że chodziłem od domu do domu i od drzwi do drzwi, żeby ktoś się mną zaopiekował.

Co ja poradzę na to, że mam niespokojne łapki?...




...i brudne...



Tego koszyka nie było, jak przed sekundą tutaj byłem.
Moja pani mówi, że był już Robert- zawodowy chodziarz...



...a teraz jest Hubert KOTrzeniowski...


Ehh wybaczcie muszę iść, stępiły mi się już pazurki na tej klawiaturze. 

No dobrze, mamusia zawsze powtarzała, żeby mówić prawdę- moje nóżki znów mnie gdzieś niosą, a nie mogę zabrać laptopa, bo jest przypięty do prądu.


Bye myszki!




niedziela, 27 sierpnia 2017

Zakaz

Dzisiaj złamałem już czwarty raz kwiatka swojej pani.

Wiem, nie ma się czym chwalić (chociaż zawsze tak bardzo mnie kusi, wręcz woła mnie do siebie), ale tak bardzo żałuję!

Jestem smutny, ponieważ skrzyczała mnie: "Hubert! Jesteś niedobry! Przy tobie nigdy nie zakwitnie!"

Noo iii... nałożyła na mnie kotozakaz wchodzenia do swojego pokoju. 😿😿😿

Powiedziała, że już nigdy tam nie wejdę. 😿😿😿

Dziś nie będzie żadnego zdjęcia. Jestem smutny i chce mi się płakać.

Co ja zrobię, że moje łapki same decydują o sobie? Nie mogę ich upilnować...

Chyba rzucę się z okna z piwnicy...ehh...i tak spadnę na cztery łapy. Co za koszmar!



Napiszcie coś pocieszającego. 😿😿😿

Wybaczy mi kiedyś?


Pisał Hubert- kot pogrążony w rozpaczy.




sobota, 26 sierpnia 2017

Lenistwo pierwszego stopnia

Hola!

To znów ja- Hubert.

Dzisiejszy post będzie bardzo leniwy i nudny.

Jest gorąco, milusio i wspaniale. Leżę sobie w swoim domku, moja pani robi obiad, a czarny kot (na pewno nie zgadniecie)- znów śpi. Jest tak przyjemnie, że nie mam siły nawet miauczeć.

Oto dowód mojego lenistwa (wiem, że wszystko, co tu zamieszczam może być wykorzystane przeciwko mnie).




Tak, trochę wypłynąłem z domku.
Proszę się nie śmiać! Po prostu się chłodzę i nie znaczy, że utyłem i mam gruby, rudy zadek. 




Pomocy! Nie mam siły się podnieść. 
O w myszkę! Na ostatnim zdjęciu mój domek wygląda jak kototipi. Wspaniale! 🐱



Leżcie i chłodźcie się.


piątek, 25 sierpnia 2017

Nowy rower?

Uwaga, uwaga!

Kilka dni temu byłem w Krakowie. Jak to mówią koty z miasta- na Old Town. Była piękna pogoda, a ja rozciągnąłem się na ławce nad Wisłą rzut myszką obok Wawelu. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie burczące silniki samochodów jeżdżących nad moją głową i tłumy ludzi wylewające się zza rogu.

Dobra, odbiegam od tematu...

Nagle poczułem w brzuszku jakieś zawirowania, hmm czyżby wczorajsza fasolka dawała o sobie znać? Ooo nie!- czas coś przekąsić.

Spłynąłem z ławki i wolnym, kocim ruchem powędrowałem do pobliskiego baru mlecznego po szczury w sosie własnym. Przeciskając się przez tłum przechodniów zobaczyłem rower!

Nie myślcie sobie, że był zwykły! Był wyjątkowy!

Popatrzcie...




Piękniutki!

Niestety mocowałem się z nim bardzo długo i nie zdołałem go wytargać. Był zbyt dobrze zabezpieczony przed takimi kotokradziejami jak ja (to znaczy chciałem go tylko RAZ pożyczyć). 🐱



Niestety musiałem się obejść smakiem...i na rower i na obiad, ponieważ szczurki okazały się nieświeże. Wróciłem do domu głodny i rozczarowany.



Przerażający rower. Zabierze cię na twoją ostatnią przejażdżkę- do piekła. 👹


Pisał Wasz Hubert.


czwartek, 24 sierpnia 2017

Żarełko

Moja kochana pani dostała dzisiaj paczkę od kuriera (człowieka)- gdyby był kotokurierem, dostarczyłby ją o wiele szybciej...

Tak, wiem! Jestem bardzo zakręcony...nie powiedziałem co to za paczka.

Uwaga!!! Werble...
tam, tam, tam...

WHISKAS JUNIOR "PIERWSZA PAKA KOCIAKA".




Prawda, że pięknie wygląda?

Jest jeszcze piękniejsza po otwarciu...to znaczy...smaczniejsza. 🐱




A teraz sprawiedliwy podział żarełka:

- dla mnie: 4 razy danie drobiowe w galarecie i dodatkowo chrupeczki z kurczakiem
- dla Tigera: saszetka z kurczakiem i ulotka

Czy ktoś tu uważa, że podzieliłem się niesprawiedliwie? Jeśli chcecie zmierzyć się z moim kocim gniewem...piszcie w komentarzach. 🐱


Adios Kotos!